Hej :)
Nie wiem jak Wam ale dla mnie ćwiczenia jak na razie nie stanowią problemu.
Ćwiczenia są całkiem przyjemne, trochę bólu mięśni i potu jeszcze nikomu nie zaszkodziło, planuję je zwiększyć ale jeszcze szukam jakichś nie trwających za długo (rano nie mam czasu, i tak cały czas już się spóźniam do szkoły) ale dających wycisk.
Największym problemem dla mnie jest dieta. Jest to mój 9 dzień dopiero a ja już raz poddałam się urokowi pizzy bo nie mogłam się jej oprzeć.
Poza tym nie mogę nauczyć się, że powinnam jeść o stałych godzinach, 5 posiłków dziennie, ostatnio o 18. Oczywiście rano jak wstaję ćwiczę, jem śniadanie ale później idę do szkoły a nie lubię jeść w szkole czyli moim następnym posiłkiem jest dopiero obiad około 15. Jem go dużo mniej niż wcześniej (co jest trudne, bo moja matka nakłada mi na talerz pięć razy więcej niż przed dietą. Czy ona myśli że jestem jak Phleps i muszę jeść 12000 kalorii dziennie?) . No i po obiedzie albo gdzieś wyjdę albo zasiądę z książkami i przed komputerem i zanim się zorientuję jest 19 więc kolację sobie odpuszczam..
Oczywiście to jest teoria bo np. ostatnio zjadłam śniadanie i wyszłam, później po szkole pół drożdżówki (wiem, dużo kalorii) i już chłopak na mnie czekał więc wyszłam, po południu zjadłam jedną cytrynę i tak przetrwałam do następnego śniadania.
Bardzo ciężko mi się przestawić, albo jem same śniadania albo śniadania i obiady chociaż wiem, że nie powinno tak być.
A jak Wam idzie wasza dieta? Macie jakieś sprawdzone i dobre przepisy na śniadania, drugie śniadania i co zazwyczaj jecie na podwieczorki i kolacje?
PS. Nie wiem gdzie jest nasza adminka i czy w ogóle tu zagląda ale fajnie by było gdyby np co dwa-trzy dni ukazywały się posty. Każda po kolei żeby było o czym pisać, możemy mówić co się działo przez te dni jak pisały inne dziewczyny, czy trzymałyśmy się diety i ćwiczeń itp :)
widzę ze na to nasze forum nikt nie wchodzi łącznie z administratorką ;)
OdpowiedzUsuńdlatego ja zostanę na swoim a wam życzę powodzenia :) ( tym samym usunę moje zdjęcia )
jeju dziewczyno jak Ty się odżywiasz,,,,tragedia
OdpowiedzUsuńWiem ale ja ze skrajności w skrajność: do tej pory jadłam tyle na ile miałam ochotę a teraz dla odmiany prawe nic. Muszę się nauczyć to jakoś równoważyć.. ;/
UsuńNooo, nie możesz tak malutko jeść. Zjedz coś w szkole. Choćby jabłko, jogurt, serek.
OdpowiedzUsuńWiem że powinnam ale nienawidzę jeść w szkole. :/
Usuń